• Wpisów: 367
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 15:29
  • Licznik odwiedzin: 8 034 / 1409 dni
 
historiezyciowe
 
Cały czas pada. Padało wczoraj, pada dziś, padało rok temu,
będzie padać jutro, pojutrze, za rok, dwa. Pada, deszcz słów,
deszcz smutków, deszcz rozczarowań, deszcz bólu, deszcz kłamstw,
deszcz prawd... ale, to tylko deszcz.


Ludzie zawodzą pomimo szczerych chęci,
niektóre chwile chcę wymazać z pamięci.



“Moja córka nie przestaje płakać i krzyczeć w środku nocy.
Codziennie odwiedzam jej grób i proszę, żeby przestała, ale to nie pomaga..”



W końcu się poddaję. Nie walczę, nie krzyczę, nie płaczę.
Patrzę obojętnym wzrokiem na to co mnie otacza.
Nie interesuje mnie już czy ktoś odejdzie,
albo czy może zranić. Zgadzam się na wszystko.



MY PALIMY ZIOMUŚ TYLKO DOBRE GEESY!



“Złamane serca zrastają się tu dłużej niż kości.”





"Za przyjaźń, bo bez tego nie doszedłbym nigdzie,
choć z roku na rok, coraz mniej nas na tej liście.”



“Mieszam wódkę z kokainą.”





Zabij mnie, nie potrafię bez niego żyć.


“Przestałem radzić sobie z życiem i zacząłem chlać co weekend.”





nie jestem z tych które lubią wypić, zapalić i dobrze się bawić,
nie kręcą mnie imprezy i kac następnego dnia
ale w tym momencie kiedy nie jestem pewna czy to co trwa ma jakiś sens,
czy budząc się za kilka dni nadal będzie tak samo,
czy nadal będziemy się budzić długimi sms na dzień dobry
i powtarzać sobie co chwilę jak jest nam razem dobrze,
czy będziesz moim wsparciem w każdej sytuacji, niczego nie jestem pewna,
obietnice stały się nagle puste a ja jestem po środku tego
żeby wciąć Cię w ramiona i już nigdy nie wypuścić a tym żeby odwrócić się i zostawić to wszystko..
Ciebie, nasze plany. wystarczyłby jeden krok, tylko w którą stronę? nie jestem z tych które..
pierdolić to. pomiędzy czwartym łykiem czystej
a drugim buchem zielonego dam Ci znać czy będziemy dalej niszczyć się nawzajem.




Za bardzo wierzę w siebie stary , jak egoista , bo wierzyłem raz w kogoś i ta wiara prysła.



czy to my, czy to piwo, czy to schiz, czy to miłość




jestem pusta,wypruta z pozytywnych uczuć.dziś Cię już nie ma,
straciłam najważniejszą osobę,która była ze mną w ciężkich chwilach.
czuję,jak serce staje się bardziej wypełnione ranami.
każdego dnia walczę,by przetrwać każdy dzień,
choć czasem brakuje mi sił stawiać kroki po których prędzej czy później upadam.
każdy wieczór jest taki sam poświęcany na wylewanie łez.
każde wspomnienia zadają mi ogromny ból,zwijam się w kłębek nie mogąc dalej funkcjonować.
zasypiam ze zmęczenie i znów nastają dni,których tak bardzo nie chcę.



- Z czym kojarzy ci się Paryż? – Z miłością. – A coś więcej?
– O miłości? Jest wspaniała, ale tylko do pewnego czasu.
Wydaje się być czymś idealnym, ale to tylko pozory. Strasznie boli,
gdy odchodzi i nic nie da się z tym zrobić.
To bardzo trudne kochać i pozwolić komuś odejść,
ponieważ jakaś cząstka nas samych pozostaje w tym drugim człowieku na zawsze.
Musimy nauczyć się żyć od nowa, bo nie potrafimy zapełnić pustki jaka w nas została.
Upadamy i tracimy zarazem wszystko – siłę, wiarę, a nawet samego siebie. – Pytałam o Paryż.


Każda osoba, która pojawiła się w moim życiu miała jakieś znaczenie.
Każda sytuacja jaka się pojawiła miała wpływ na to jaka teraz jestem.
Każdy wie, jaka jestem. Każdy wie, że tak ciężko mi zapomnieć, tak ciężko dojść do siebie.
Tyle osób skrzywdziło mnie kłamstwami. To już chyba codzienność.
„Dla nie których kłamstwo to już nie wiem.. sposób życia.”
A to właśnie one są najgorsze. Można pół roku żyć w kłamstwie
i potem przez jakiś głupi portal społecznościowy typu Facebook i zdjęcia dowiadujemy się prawdy.
To jest najgorszy rodzaj bólu. Dowiedzieć się prawdy nie od osoby,
która cie okłamywała, ale przez przypadek. Ludzie nie potrafią w oczy przyznać się do błędu.



Kiedyś żałowałam tych wszystkich dni. Ale teraz nie. Bo nauczyłam się ile jestem warta…




- Jestem ciekawa jak osoby dla mnie bliskie zareagowałyby na wiadomość o mojej śmierci,
jestem ciekawa czy ktoś by się mną w ogóle przejmował, jeśli bym nie odpisywała na ich esemesy,
nie odbierała telefonów czy chodź by nie widywała się z nimi, jestem ciekawa ile osób by za mną tęskniło,
gdybym wyjechała gdzieś na kilka lat albo może na zawsze? Wiem tylko, że policzę te osoby na palcach jednej ręki.





- Łatwo wybaczam, to mój problem. Ale nigdy nie zapominam o tym, co wybaczyłam, to Twój problem.



“I mam maksymalnie wyjebane na to czy powiedzą, że to fajne”





"Lecz pamiętaj jedna jest zasada
w nieskończoność nikomu nie można wybaczać"



I wiesz...W nocy znów obrywam wspomnieniami po ryju.


Rozmowy, uśmiechy, wymiany spojrzeń, wspólny śmiech i płacz. Wspomnienia , które bolą- kolejne wylane łzy..



Nie wiem, nie wiem co ze mną jest.. chyba tęsknię. Przychodząc do domu siadam w fotelu z kubkiem herbaty,
i zamiast patrzeć w ekran telewizora wyglądam przez okno.
Wracając z uczelni rozglądam się na wszystkie strony świata,
z nadzieją że może Cie spotkam.
Gdy się kładę wieczorem przypominam sobie wszystko, i mówię..
a co by było gdyby..? Rozważam różne inne wyjścia z sytacji,
i myślę czy gdybym inaczej się zachowała to nadal bylibyśmy razem.
Szkoda tylko, że ty jesteś w mojej głowie 24/7, a ja w Twojej wcale.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków